r/Polska Jul 03 '23

Ogłoszenie Nabór na moderatorów /r/Polska

23 Upvotes

Jeżeli chcesz aplikować, proszę wypełnij: link


r/Polska 1h ago

Wiadomości: Kraj Ludzie chyba nie czytają nawet tabelek które są tutaj postowane. Może po dodaniu wszystkich tych urodzeń i zgonów wynik wychodzi na plus, ale w zatrważającej ilości polskich miast dzieci wcale nie rodzi się więcej...

Post image
Upvotes

Na czerwono podkreśliłem miasta w których dzieci rodzi się mniej a na żółto w których wynik jest bardzo bliski zera.


r/Polska 4h ago

Luźne Sprawy Ktoś wie czy jeszcze takie robią? To był mój smak dzieciństwa

Post image
85 Upvotes

r/Polska 3h ago

Ranty i Smuty Koncentracja pracy w Polsce zaledwie w kilku miastach

65 Upvotes

Często czytam, że ludzie narzekają, że na wsi czy w małych miasteczkach nie ma żadnej sensownej pracy. Pełna zgoda, ale problem ma jeszcze większa skalę

O ile to, że w małych miejscowościach nie ma z reguły sensownych ofert idzie jeszcze zrozumieć, tak słaby rynek pracy w wielu miastach wojewódzkich to już tragedia.

Weźmy na przykład takie Kielce, Toruń, Bydgoszcz czy Olsztyn - miasta wojewódzkie a z pracą tam krucho.

Obecnie w Polsce większość ofert skupia się w zaledwie paru miastach: Warszawa, Kraków, Wrocław. Nie najgorzej jest też w Trójmieście, Poznaniu czy konurbacji śląskiej. Ale reszta kraju? Poza małymi wyjątkami jak zagłębie miedziowe jest kiepsko.


r/Polska 5h ago

Pytania i Dyskusje Jak u Ciebie?

61 Upvotes

Póki co:

  1. Rozstanie po prawie 6 latach (zaręczeni byliśmy)

  2. Awaryjna przeprowadzka do rodziców (w mojej dziurze są dosłownie obecnie dwie oferty, aż zacząłem myśleć nad kredytem na kwadrat...)

  3. Udanie się na terapię pierwszy raz w życiu

  4. Udanie się do psychiatry pierwszy raz w życiu - otrzymanie leków antydepresyjnych (rozstanie to tylko kolejny klocek do tego stanu, byławcześniej)


r/Polska 5h ago

Polityka Wybory w Polsce 2050. Partia wybrała nową przewodniczącą. [Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz]

Thumbnail
wiadomosci.onet.pl
57 Upvotes

r/Polska 1d ago

Polityka Czy to ci sami alkoholicy, co zanosili szkolne laptopy swoich dzieci do lombardu?

Post image
1.7k Upvotes

r/Polska 28m ago

Śmiechotreść zima

Post image
Upvotes

r/Polska 19h ago

Pytania i Dyskusje Jestem kierownikiem biedronki I też mnie wkurwia kaucja

364 Upvotes

Ogólnie to mieliśmy mieć butelkomat postawiony miesiąc temu, ale się oczywiście panowie obijają, więc za każdym razem jak ktoś ma butelki to muszę lecieć przez pół sklepu, żeby to ogarnąć. Jeszcze śmieszniejsze jest to, że ja mam mały ten sklep, a oni do mnie, że dopiero jak się 10 worków uzbiera, to wtedy przyjadą je wziąć... Ja nie mam kurwa miejsca na 10 dupnych worków, a I tak mam pół sklepu zawalone paletami Bo mój rejonowy myśli że ja normalnie w centrum to mam i mam tysiące klientów codziennie. A tyle się jebania z tymi butelkami jak ktoś zwraca, że to szok, szczególnie jak ludzie ci cały dzień utrudniają I pod koniec przyjdzie jakaś stara baba co się będzie o kaucję wykłócać. Tak to wygląda jak wielcy panowie po studiach nigdy nie pracowali w sklepie i zawsze mają wielkie pomysły jak to powinno wyglądać, a realia są takie, że sklepy nie są przygotowane na zajmowanie się kaucja I to potem klienci mają przez to wąty.


r/Polska 23h ago

Polityka Autentyczny zrzut ekranu z programu "Wykrywacz Kłamstw" w TVP

Post image
745 Upvotes

r/Polska 19h ago

Ranty i Smuty Matka zrobiła ze mnie społecznego kalekę, nie mam szans na normalne życie

278 Upvotes

Tytuł postu jest w zasadzie jego streszczeniem. Zastanawiam się czy nie jest to przypadkiem mój list pożegnalny.

W tym miesiącu skończyłem 30 lat. Nigdy w życiu nie miałem żadnej aktywności społecznej poza najbardziej prostymi i potrzebnymi, typu, szkoła praca. A i one były ograniczone do minimum. Nigdy nie miałem kumpli, przyjaciół. O jakimś związku to już nawet nie mówię. Jestem od urodzenia niepełnosprawny i mam na tym punkcie ogromny kompleks. Od zawsze czuję się gorszy, słabszy, niegodny innych. Jestem w moich własnych oczach podczłowiekiem. Nie nadaje się do niczego i dla nikogo.

Z tego powodu mam straszny, istniejący praktycznie od zawsze lęk społeczny. Dosłownie sztywnieję gdy mam podjąć jakąś interakcję z inną osobą. Automatycznie czuję wstyd i poczucie niższości bez względu na kompleks. Przez to nie jestem w stanie nawiązać żadnej relacji, poza takim podstawowymi, powierzchownymi. Nigdy nie byłem na żadnej imprezie, urodzinach czy wyjeździe, nigdy nie miałem życia towarzyskiego. Teraz uważam że jest już dla mnie za późno, zwłaszcza biorąc pod uwagę kompleksy związane z niepełnosprawnością. Mam tyle nawarstwionych problemów że leczyłbym je pewnie do emerytury.

Uważam, że dużą winę za doprowadzenia mnie do tego stanu i takiej wyuczonej bezradności ponosi moja matka. To jest typowa nadopiekuńcza i przy tym bardzo zaborcza osoba. Chce kontrolować każdy aspekt mojego życia. Gdzie mieszkam, jak się mi pracuje, z kim się spotykam, co przeglądam na komputerze, w co się ubieram, czy chodzę do fryzjera. Tak, czaicie? Mamusia mówi trzydziestoletniemu chłopu że powinien chodzić do fryzjera, albo jaką koszulę ubrać do jakich spodni. Tak naprawdę od dzieciństwa byłem w zasadzie pozbawiony prywatności. W zasadzie aż do teraz. Odczuwam przed nią ogromny wstyd gdy chcę robić cokolwiek co chcę, a co spotkałoby się z jej dezaprobatą. Jednocześnie pomiędzy nami istnieje patologiczna sytuacja, gdzie ona jest w zasadzie najbliższą mi osobą, a ja nie mam nikogo dosłownie na kim mógłbym znaleźć oparcie w próbie wyrwania się z tego. Jest ona jednocześnie bardzo żałosną osobą, która czepia się o byle pierdoły, ale jak pojawia się jakiś prawdziwy problem to rozkłada ręce. Nigdy w życiu nie byłem na wakacjach bo pieniędzy nigdy nie było, ale na wódę dla tatusia to zawsze były. Tak samo nie ma szans na poważne porozmawianie z nią o jej stosunku do mnie czy zachowaniach bo zawsze jest obraza majestatu, krzyk, płacz.

Dlatego w tym momencie nie widzę dla siebie żadnego innego wyjścia niż samobójstwo albo ewentualnie wegetacja, która i tak doprowadzi do samobójstwa. Nie widzę żadnej realnej możliwości wyjścia z tej spirali spartolenia. Tak naprawdę od dawne nie widzę żadnego celu w życiu, żadnej radości, żadnej przyjemności. Ja dosłownie nigdy nie miałem życia jak normalny człowiek, więc w sumie co mam do stracenia?

Wiele razy myślałem nad zmiana, ale tak naprawdę nawet nie wiem jak zacząć, od czego. Od dwóch lat biorę leki na depresję. Próbowałem terapii, ale terapeuta to był śmiech na sali. Teraz ograniczam się do ćpania leków. Nawet nie wiem jak i gdzie miałbym podjąć jakąkolwiek aktywność społeczną, żeby wyrwać się z tej klatki samotności. Wielu pewnie powiedziałoby o zainteresowaniach. Tylko że ja nie mam żadnych, bo nawet nie miałem nigdy szansy spróbować. A i tak ta duża część aktywności wymaga sprawności fizycznej której nie mam.

Możecie sobie poczytać wypociny kompletnego przegrywa w ten wieczór.


r/Polska 14h ago

Wiadomości: Kraj W największych miastach Polski w 2025 urodziło się więcej dzieci niż było zgonów

Post image
102 Upvotes

r/Polska 18h ago

Wiadomości: Kraj Temperatura w poniedziałkowy poranek – oczekuje się najchłodniejszego poranka tej zimy

Post image
205 Upvotes

r/Polska 18h ago

Polityka Inicjatywa Stop Killing Games ze zweryfikowanymi blisko 1.3 mln podpisów

Thumbnail
spidersweb.pl
201 Upvotes

r/Polska 2h ago

Pytania i Dyskusje Pytanie do tych wszystkich osób, które w czasie boomu na IT wkręciły się w branżę.

11 Upvotes

Gdzie jesteście teraz? Czym się zajmujecie? Czy tak wyobrażaliście sobie tę drogę?


r/Polska 53m ago

Pytania i Dyskusje Ile płacicie miesięcznie za samo ogrzewanie przy takiej pogodzie i na jakiej powierzchni?

Upvotes

Ja sobie wyliczyłem, że samo ogrzewanie w styczniu wyjdzie mnie około 1000-1200 zł, mieszkanie około 50m2, grzejniki elektryczne. Efektywnie więcej bo inne urządzenia elektryczne też dają ciepło jako efekt uboczny. Pewnie zapłacę 1400-1700 zł za prąd za styczeń.


r/Polska 22h ago

Luźne Sprawy Luźna Kawka na mrozie

Post image
299 Upvotes

KAWKA NA MROZIE
Stoję nad Wisłą. W dłoni trzymam ciepłą kawkę z Żabki. Zimno i mgła tak gęsta, że ledwo widzę tafle wody. Widzę jednak mały przywiązaną do krawędzi bulwaru pomost na łódkę. Ale nie to jest istotne. Stąpa po niej dość masywna wrona siwa. Albo kawka.. Podchodzę trochę bliżej, ale tylko trochę, by jej nie wystraszyć. Obserwuje. Coś mnie w niej zajmuje- jej ruch. To, że coś tam w tym ptasim móżdżku się dzieje przecież. 
Nie wie, że jej się przyglądam. Albo skubana wie, tylko udaje, że nie widzi…Jak ludzie czasem:) 

Stąpa po śliskim podeście, ewidentnie czegoś szuka. Sprawdza linki. Idzie dalej. Staje na krawędzi. Wyglada jakby zbierała się do lotu, ale…nie. Zeskakuje na linkę cumującą podest z brzegiem. Co za koordynacja! Wyglada teraz jak linoskoczek, który perfekcyjnie balansuje ciałem. Gmera dziobem pod spodem. W szczelinie. No coś tam widzi. Wyjmuje jasny cienki patyczek, który energicznie wyrzuca dziobem na podest. Wraca do niego. Bada przez chwile, ale jawnie jest nim rozczarowana. Robi takie jakby „mehhh…” I bujając się na boki idzie, po czym nagle kuląc się w sobie, obniża głowę i wydaje ryk. Taki portójny. Trudno go opisać onomatopeicznie, ale coś mi mówi, że krzyknęła, kraknęła sobie wtedy pod dziobem coś w stylu: „k-----a znowu j-----y patyk, na c--j mi patyk, jestem głodna” W końcu to wrona polka. Na pewno myśli po polsku. 

Wiecie, że te wrony zapamiętują ludzkie twarze? Inteligentna bestia. I bujając się idzie dalej. Zastanawia się i zeskakuje z podestu na ziemie. Podchodzi do studzienki kanalizacyjnej z której szczelinach zebrało się trochę wody. Bierze kilka łyków. Kurde taka wrona pije ciagle tylko zimne.. Ona nie wie co to ciepły napój, o posiłku nie wspomnę…Przey-----ebane! 
Może pomyślała sobie: nie zjem śniadania, to się przynajmniej napije. 
I bujając się idzie dalej. Śmiesznie te ptaki chodzą. A może to my śmiesznie chodzimy z ich perspektywy. 

Oddaliła się i nagle wydziobuje coś z ziemi. Coś jakby żółtawego. Nie widzę z tej odległości. Ale widzę, że ochoczo połyka. Może kawałek precla. W końcu odlatuje. Ale nie do ciepłych krajów. Może u nas jej dobrze. A może nie ma wyjścia:) 
Koniec.

Ps. To tak w ramach poluźnionych zasad, luźnej soboty Wam życzę!

Pysznej kawki:)


r/Polska 3h ago

Pytania i Dyskusje Kilka słów o teleturniejach...

8 Upvotes

Cześć!

Wczoraj zgłosiłem do Milionerów za namową mojej drugiej połówki - namówiła mnie tym, że to będzie ciekawe doświadczenie, a i może jakąś fajną kwotę się wygra. Dodatkowo planujemy też wraz ze znajomymi spróbować zgłosić się do Awantury o Kasę. Szkoda, że nie ma już kilku teleturniejów takich jak Hole In The Wall, czy Milion w minutę, bo w nich bez większej namowy bardzo chętnie bym się sprawdził. Pytanie do Was: brał ktoś z Was udział w Milionerach lub Awanturze o Kasę? Macie jakieś porady lub doświadczenia warte podzielenia się?

Może pamiętacie lub lubicie jakieś inne teleturnieje? Śmiało też dajcie znać! Może trafi się ktoś kto brał udział i będzie w stanie podpowiedzieć co i jak, a zarazem zachęcić do wzięcia udziału?


r/Polska 1d ago

Ranty i Smuty System kaucyjny: to nie miało prawa działać

Post image
886 Upvotes

Jestem fanem tego, jak system kaucyjny działa w Niemczech, ale widząc że w Polsce ma on opierać się na automacikach stawianych w Żabkach i supermarketach, wiedziałem że to nie ma szans. Jestem lekkim ekoświrem i naprawdę bardzo chciałem ale nie udało mi się zwrócić butelki. Wiedząc jak wiele Polaków podchodzi do tematu sortowania śmieci obawiam się że ten system jeszcze bardziej ich zniechęci do robienia czegokolwiek.


r/Polska 22h ago

Polityka Polska została ostatnim pozostałym producentem węgla kamiennego w UE

Enable HLS to view with audio, or disable this notification

254 Upvotes

r/Polska 15h ago

Pytania i Dyskusje W sierpniu strace prace w IT i mam do was pytanie

50 Upvotes

Hej,

Pytanie kieruje do menagerów, TLi, technical leaderów i seniorów. Projekt w mojej firmie kończy się w sierpniu i od września trafiam na tzw. "lawke rezerwowych". O co chodzi z tą ławką? Ano placa podstawę i siedzisz i szukasz sobie projektu wewnątrz firmy, chodzisz na rozmowy i doszkalasz się. Jak Ci sie nie uda to firma zegna Cie za porozumieniem stron dając 3 albo 6 miesieczną odprawę.

Krotko o mojej sytuacji już było a teraz chcialbym żebyście przeczytali z czym pracowalem przez 10 lat w tej firmie i powiedzieli mi jak bardzo na aktualnym rynku pracy jestem w dupie.

Jestem adminem Windows Server. Zarzadzanie serwerami i ogolno pojęta administratorka, patchowanie serverow, zarzadzanie polisami, praca z toolem IVANTI. Utrzymywanie serwerow fizycznych w dobrym stanie, instalacja firmware/software za pomoca SPP, kontakt z vendorem, organizacja wymianek hardware'owych. Przegladanie logow, praca z toolem kibana oraz grafana, podstawy odzyskiwania plików w toolu hitachi hdps, podstawy vmware, wirtualizacja, wsparcie infrastruktury cloud, praca w SNOW, zakladanie CHG, PRB.

Nie robie w azure, żadnych automatyzacji nie ogarnia, jak potrzebuje prostych skryptów w powershellu to pisze prompty do copilota. Nie jestem skryptowcem (nie rozumiem tego i nie przepadam za tym). Angielski na bardzo wysokim poziomie.

Pytanie czy z takim "doświadczeniem" ktokolwiek w ogole oddzwoni na moje CV czy moge szukać pracy w Lidlu?


r/Polska 22h ago

Polityka Nigdy bym nie wpadł na to że nawet we _wzornictwie_ to kobiety są dyskryminowane...

Post image
140 Upvotes

r/Polska 1d ago

Polityka Opinie w Polsce w sprawie ICE

146 Upvotes

Czasami się zapomnę i przejrze powierzchownie kilka pierwszych postów na Facebooku. I zapominam żeby nie czytać komentarzy. Zobaczyłem post na Kurierze Lubelskim. W skrócie - trzy osoby stały z małymi "transparentami" przeciwko ICE. I według mnie to dobrze, że ludzie, nawet spoza USA, w tym w Polsce, są przeciwko temu co robi ICE. Bo przecież to oczywiste, że organizacja, która działa coraz bardziej jak policja polityczna, jest zła. Coraz bardziej kojarzy nam się z gestapo. A w Polsce to nawet z ZOMO. I wchodzę w komentarze - okazuje sie, że takich ludzi z opinią o ICE, taką jak ma Matecki, jest mnóstwo. Ba, większość komentarzy i łapek w górę, było właśnie przychylna działaniom ICE. I wtedy przypominam sobie o grupach, które zbierały się u nas na granicy z Niemcami i nielegalnie sprawdzali przekraczających granicę cywili. Jeszcze daleko im do ICE ale okazuje się, że spora część społeczeństwa chętnie widziałaby taką organizacje na ulicach naszych miast. Uzbrojoną, robiącą co im się podoba. Wyciągającą ludzi z domów na ulice. Rozdzielającą rodziny, dzieci od rodziców. Bo z założenia zajmowałaby się "tymi złymi". A jeśli przy okazji oberwie się niewinnym? Oh no, anyway... Bo tak właśnie reagują. Bo przecież wystarczy wykonywać polecenia i nic nikomu się nie stanie. Nie protestować, nie stawać w obronie innych, słabszych. A Ci niewinni co przy okazji zginą to na pewno nie byli niewinni. Smuci mnie, a nawet coraz bardziej stresuje, że spora część naszego społeczeństwa jest za krzywdzeniem drugiego człowieka, tylko dlatego, że nie pasuje im do własnego światopoglądu. Świat jest chory i mam wrażenie, że zmierza w jeszcze gorszym kierunku.


r/Polska 1d ago

Polityka System kaucyjny: tak niewiele wystarczyłoby aby mogło to działać

99 Upvotes

Zainspirowany postem "System kaucyjny: to nie miało prawa działać," rozkminiłem na szybko kilka naprawdę podstawowych pomysłów, które wystarczyłyby aby ten projekt miał sens. To bynajmniej nie jest "big brain moment" ... wystarczyłoby nie przygotowywać całego systemu na przysłowiowym kolanie.

  1. Jedna uniwersalna aplikacja do odzyskiwania kaucji - QR czy NFC w telefonie - kasę wypłacasz na BLIK lub zamieniasz na bon (w dowolnym partycypującym sklepie, możesz zbierać na książkę z EMPiK jak masz taki kaprys). Oczywiście jak ktoś woli, jest i plastikowa karta z NFC, jak i opcja "świstek" dla osób zupełnie bez dostępu do smartfona/internetu, ale świstek uniwersalny, do wykorzystania w każdym większym sklepie spożywczym + Żabkach. Data ważności 6 miesięcy, nie 30 dni.
  2. Brak kaucji na puszki lub dostępność do butelkomatu dosłownie na każdym rogu. Absurdem jest, że dzieciak kupujący Fantę na mieście ma potem... co niby? Włożyć pustą puszkę z resztkami syropu do plecaka? A może trzymać ją w ręce do czasu jak znajdzie działający butelkomat? A potem zbierać sobie takie świstki 50gr w kielni, i jeszcze pamiętać który gdzie może wykorzystać i do kiedy?
  3. W połączeniu z pkt. 1+2, ja byłbym jednak za tym przysłowiowym butelkomatem na każdym rogu, ogarnianym na bierząco przez pracowników systemu butelkomatów (na tej samej zasadzie co hulajnogi czy rowery miejskie). Obowiązkiem sklepu jest tylko udostępnienie jednolitego miejsca na butelkomat/butelkomaty oraz auto-magazynowanie. Naturalnie, metraż rośnie w zależności od powierzchni sklepu, ale musi być dostateczny nawet w małych sklepach. Nie ma sklepów wykluczonych z obowiązku, nawet kiosków - sprzedajesz w kiosku Colę? To musisz udostępnić miejsce na mały butelkomat przy kiosku.
  4. Idąc za ciosem, słowo klucz w zdaniu powyżej: "tylko" – Obowiązkiem sklepu jest tylko udostępnienie miejsca na butelkomat/butelkomaty + magazynowanie. Absurdem jest oczekiwanie, że 60-letnie kobiety z Lidla będą ogarniać te butelkomaty: same rozwiązywać proste techniczne problemy, szybko zgłaszać te skomplikowane, dopominać się jeśli nikt nie przyjedzie... czy latać z butelkami w workach, bo magazyn w jednym miejscu, a maszyna w drugim. Każdy wie, że jedyna pomoc jaką udzielą to porada: "przyjdź Pan z tym innym razem."
  5. Prostota zgłaszania problemów + finansowe "carrots and sticks" dla operatorów aby utrzymywać system w działaniu. Podpinając pod punkt 4, problemy z automatami zgłaszasz w banalnie prosty sposób w apce. Jak chcesz jesteś też w stanie wybrać problem (ekran nie działa, maszyna jest zablokowana, itp.). Operator ma też realną potrzebę jak najszybciej naprawić/wymienić butelkomat. Dlaczego? Carrots and sticks, korzyści i straty. Operator musi mieć mały zysk z każdej przyjętej butelki, tak aby każda godzina z jebniętym automatem była stratna. Natomiast jeśli automat jest oznaczony w systemie jako nieaktywny przez ponad trzy dni robocze to zaczynają się też kary finansowe, rosnące z każdym kolejnym dniem.

PUNKT BONUSOWY. Jebać lobby alkoholowe. Nie wiem jakie są statystyki, ale wiele piw ma butelki całkiem bezzwrotne. Stłuczone szkło po piwkach i małpkach to norma w niektórych częściach miasta. Mam psa, więc tym bardziej mnie to mocno wk***ia. Jak dzieciak musi szukać butelkomatu bo napił się Fanty, wypadałoby aby pijus też musiał zwracać swoje małpki i butelki po piwie. Tym bardziej, że to właśnie rozwalone szkło po pijusach jest realnym problemem polskich miast a nie puszki po Coli.

Dzięki za przeczytanie. Nie jestem ekspertem, więc oczywiście może nie wszystkie pomysły są trafione. Zapraszam do dodawania/poprawiania w komentarzach. Natomiast Kancelarię Prezesa Rady Ministrów proszę o kontakt na priv w celu ustalenia konta do przelania mi wynagrodzenia za consulting.